środa, 15 czerwca 2011

Ich libe Wiena. 1

Dokładnie 29 maja wyruszyliśmy w naszą długo oczekiwaną podróż szkolnego życia , a mianowicie na warsztaty dziennikarskie do Wiednia. Po około 10 godzinnej jeździe autokarem byliśmy na miejscu , nasz hostel znajdował się niemal w samym centrum Wiednia.Oczywiście kiedy tylko skończyłyśmy się rozpakowywać wyruszyłyśmy na wycieczkę po butikach i galeriach.
 
Następnie poznaliśmy okolice , i tego samego dnia metrem w którym jestem zakochana pojechaliśmy do muzeum figur woskowych Madame Tussauds , gdzie mogliśmy fotografować się z naszymi ulubieńcami kina, polityki a nawet religii. Figury idealnie odzwierciedlają swoje prawdziwe postacie, niektóre wręcz wyglądały jak żywe co czasem było przerażające.
Po około dwóch godzinach spędzonych w muzeum otrzymaliśmy czas wolny na najsłynniejszym w Wiedniu wesołym miasteczku -Prater. Wiedeński Prater jest uważany za najstarszy park rozrywkowy na świecie. 
Park rozrywki dla wielu, dla niektórych - miejsce nostalgicznych wspomnień, zielona oaza prawie dla wszystkich – oraz miejsce, w którym znajduje się Diabelski Młyn, jeden z najbardziej znanych symboli Wiednia, tam sezon trwa od marca do października.

Wieczorem kiedy już wszystkie się umyłysmy a chwile nam to schodziło gdyz miałysmy jedna łazienke na osiem dziewczyn w pokoju  szybko poszłysmy spać , ponieważ byłysmy bardzo zmeczone a czekało na nas jeszcze cztery dni mocnych wrażeń ;)


                                                                                                                         Nikotynka ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz